Witajcie drogie pandy! Opowiadania, które były wcześniej stawały się tylko przykrywką do internetowej książki. Może to głupie pisać książkę o Panfu, ale myślę, że się wam spodoba. Przepraszam, że długo nie pisałam, lecz nie miałam weny. A bez weny opowiadania wychodzą beznadziejne. Czy jesteście gotowi mi wybaczyć? Teraz obiecuję – postaram się umieszczać rozdziały w miarę szybko. Dziś trzy nowi bohaterowie. Są tak mało ważni, że bezsensu zapisywać je w spisie bohaterów.
- sprzedawca- sprzedaje w sklepie z akcesoriami do Bolisiów. Duży i trochę straszny.
- dr. Feelgood- jedyna pani doktor na całym Panfu.
- Smashing Pancakes- zespół muzyczny pochodzący z Panfu. Jego członkowie są idolami każdej pandy.
Tak więc zapraszam do czytania. Dziś pierwszy rozdział.
Obudził mnie dźwięk budzika. Dalej leżąc i z zamkniętymi oczami próbowałam uciszyć budzik celnym walnięciem w sam środek. Nie udawało mi się, wręcz przeciwnie. Po siódmej próbie, tak bolała mnie ręka, że myślałam o usunięciu jej. Nie było wyjścia - musiałam wstać. Zaspana ruszyłam w stronę łazienki na poranną toaletę. Potem uczesałam się i ubrałam w czarne rurki oraz różową bluzkę z cekinami. Stanęłam przed lustrem i śpiewając robiłam pozy super-modelki. Szło mi całkiem nieźle. Może powinnam zostać właśnie nią? Na pewno Madie chciałaby być modelką, choć odkąd sięgam pamięcią zwykła mówić, że zostanie zawodową aktorką. A my się z niej śmiałyśmy. Co by teraz porobić? Hmmm… Zadzwonić po dziewczyny? Nie. Było za wcześnie. Czemu nastawiałam sobie budzik na ósmą? Hmmm… Nie mam pojęcia. Fakt, faktem, że w domu nudno i trzeba wyjść. Ale gdzie? Zaczęłam chodzić w kółko po pokoju i zastanawiać się. Do parku? Nie. Był otwarty od 9.00. W San Franpanfu (centrum Panfu) zwykle działo się coś ciekawego. Ale teraz nic tam nie ma, bo tam znajduję się tylko restauracja i salon piękności. A one są od 10.00. W mieście też wszystko jest otwarte później. No może oprócz sklepu z akcesoriami dla Bolisiów. Ale Edek chyba miał co trzeba. Zajrzałam do sypialni. Spał, a obok niego Lilly. Spojrzałam do jego miski. Pusta. No, ale w szafce na pewno coś jest. Otworzyłam ją i doszłam do w nosku, że opakowanie z jedzeniem jest. Wzięłam je do ręki i zajrzałam do środka. Puste. No to pięknie. Przynajmniej gdzieś się ruszę. Heh… Poszłam do przedpokoju i ubrałam mój fioletowy płaszcz i zamszowe kozaczki o tym samy kolorze. Była połowa jesieni i cały czas padało, więc kozaczki były niezbędne. Chociaż zamsz w taką pogodę, to nie najlepszy pomysł. No, ale cóż… Wzięłam parasolkę i wyszłam. Było zimno i wietrznie. Po prostu idealna pogada. Jak najszybciej poszłam w stronę sklepu. Nie było tam wcale pand. Tylko sprzedawca. Zawsze się go bałam, bo wyglądał trochę jak Dick (jeśli nie wiecie, kto to przeczytajcie dwie części opowiadania „Goryl”), a teraz niewyspany i z ciemnymi kręgami pod oczami wyglądał okropnie. Podeszłam do blatu chwiejnym krokiem i wyjąkałam:
- Dzie… dzie… ń Do… bry
- Dobry? Dobry? Chyba siebie nie słyszysz.
- Ttt…ak.
- To powinnaś iść do lekarza. Ostatnio dr. Feelgood wyczyściła mi uszy. No… Mojej siostrze, nie mnie. Czego chcesz?
- Eeee… Przy… przy… szłam po je… dze… dze… nie… dla Bo… li… si…a
- Ok. Jakie?
- Pe… łno… łno…
- …Ziarniste?
- Tak.
Sprzedawca podszedł do półki, wziął opakowanie z podobizną różowego Bolisia i podał mi go.
- Dziesięć złotych monet.
Nerwowo sięgnęłam do portfela i wyciągnęłam pieniądze.
- Pro… pro… szę.
- Dzięki i nie jąkaj się tak. Przecież ci nic nie zrobię.
- Dobrze. Do… do…widzenia.
- Do widzenia.
Już miałam wyjść, kiedy usłyszałam bardzo ciekawą informację w radiu.
- Przed nami super Konkurs!- było słychać z głośników.- Odpowiedzcie na pytanie: Ile lat kończyła w tym roku stylistka na Panfu? Kto odpowie jako dziesiąty dostanie sześć biletów na bezludną wyspę. Pobyt trwa dwa tygodnie. Na pytania odpowiadać będziecie za tydzień od osiemnastej. A teraz najnowsza piosenka Smashing Pancakes!
Nieco mnie to zaciekawiło. Dalej myśląc wyszłam ze sklepu.
KONIEC
To tyle. Mam nadzieję, że się wam spodobało. Następny rozdział już niedługo. Do zobaczenia!
super polecam swój http://bookssandstories.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńEkstra! :3
OdpowiedzUsuńhttp://malypluszak.blogspot.com
supcio, zapraszam do mnie mojecentrum.blogspt.com
OdpowiedzUsuń